W niniejszym artykule przyglądamy się temu, w jakim stopniu wiarygodne są zagrania graczy na różnych etapach rozdania. 

Gdy tak patrzę sobie na gry cashowe na mikrostawkach, odnoszę wrażenie, że obowiązują tutaj różne poziomy wiarygodności, przy czym to, co swoimi liniami opowiadają gracze, ma ścisły związek z tym, na jakiej ulicy rozgrywa się aktualnie akcja oraz z tym, z kim mamy do czynienia.

Nit

W pokerowym slangu NIT to gracz nadmiernie selektywny i pasywny, przez co staje się on łatwym łupem dla bardziej aktywnych kolegów. Z racji tego, iż nie zobaczycie go w rozdaniu, jeśli nie będzie miał jakieś rozsądnej ręki, wiarygodność jego zagrań jest bardzo duża. W przypadku tego gracza w zasadzie nie ma co robić podziału ze względu na poszczególne streety, gdyż jego bety zawsze oznaczają siłę. Można nawet rzec, że im dalsza faza rozdania, tym silniejszy i bardziej wiarygodny jest ten gracz.

Gracz TAG (tight-aggressive)

TAG to talki solidny pokerowy rzemieślnik. W jego grze nie będzie jakiegoś nadmiernego polotu. Jeśli będzie trafiał boardy, będzie potrafił wyciągać od swoich słabszych przeciwników żetony. Jeśli nie, nie będzie na tyle kreatywny, żeby uszyć coś dzięki czytaniu gry i zastosowaniu agresji w odpowiednim miejscu.

Wiarygodność TAG-a będzie się różnić w trakcie różnych faz rozdania. Przed flopem będzie otwierał akcję sricte według wytycznych zamieszczonych w tabelkach. Jego 3-bety będą miały uzasadnienie w absolutnej sile jego ręki. Można zatem powiedzieć, że to bycie selektywnym przed flopem można utożsamiać z byciem wiarygodnym przed flopem.

Na flopie z tą wiarygodnością będzie różnie, a to z racji tego, że nawet wyselekcjonowane otwarcia w ponad połowie przypadków nie trafiają w board. Ratunek dla TAG-a przychodzi w postaci c-beta, który często będzie jedyną formą blefu, jaką w repertuarze swoich ruchów będzie miał ten gracz. Na wysokich boardach TAG będzie czuł, że jego zakres umożliwia opowiadanie wiarygodnej historii z jego strony i dlatego, biorąc pod uwagę swój wizerunek, będzie potrafił czasami „poszaleć”.

Weryfikacja prawdziwości linii w przypadku tego gracza często będzie miała miejsce na turnie. Jeśli tutaj pojawi się zawahanie, możemy śmiało założyć, że TAG nie będzie gotów umierać za swoją rękę o słabej lub średniej sile i jeszcze na turnie lub na riverze możemy spróbować wyrzucić go z rozdania.

Na riverze warto wspomnieć o boardach, na których nie uzupełnił się draw do koloru lub do strita. O ile na turnie TAG mógłby pokusić się o kontynuowanie agresji z flopa z mocnym drawem, o tyle w jego repertuarze na riverze najczęściej nie znajdziecie zamiany nietrafionych drawów w blef. TAG jest zbyt selektywny i poukładany i brakuje mu serca do takich zagrań. Tak więc – jeśli idzie trzecia beczka, a drawy się nie uzupełniły, nie zakładajcie, że TAG blefuje, bo najczęściej tak nie będzie.

Gracz loose-aggresive

Warto zauważyć, że w tej grupie znajdować będą się najlepsi gracze w puli danego limitu. Jednak termin loose-aggressive (LAG) nie jest synonimem dobrego gracza, co sprowadza się do stwierdzenia, że nie każdy LAG jest end level bossem na danym limicie, ale każdy end level boss gra LAG-iem.

Przed flopem w repertuarze dobrych i złych LAG-ów znaleźć się może bardzo wiele, z tym że słabi gracze będą wykonywali szerokie otwarcia, bo taki mają kaprys, a dobrzy, bo są ku temu sprzyjające warunki, np. słabi gracze na blindach czy też poczucie przewagi umiejętności nad resztą stawki.

Można powiedzieć, że do flopa obaj reprezentanci luźnej szkoły będą dochodzili do z szerokimi zakresami. Samo to już powoduje, że wiarygodność ich zagrań na flopie będzie niewielka, z tym, że słaby LAG będzie potrafił na problem szerokiego range’u odpowiedzieć wyłącznie agresją, często nieuzasadnioną do sytuacji, a dobry LAG będzie zagrywał wtedy, gdy będzie miało to sens, a przy tym będzie miksował wysokości zagrań.

Na turnie sytuacja z wiarygodnością obu graczy wiele się nie poprawi. W przypadku dobrych graczy druga beczka może oznaczać zarówno siłę, ale też semi-blef i blef. Za to check wcale nie musi oznaczać słabości. A gdy w końcu dojdziemy do rivera jego zagrania oznaczać będą albo dużą siłę albo blef (technicznie będzie to czasem minimalne showdowwn value bo np. będzie to się działo w sytuacji zamiany słabej pary w blef), a to oznacza, że nawet na tym ostatnim streecie wiarygodność będzie zaledwie połowiczna.

W przypadku słabego LAG-a check na turnie jest sygnałem świadczącym o tym, że bombardowanie prawdopodobnie dobiegło końca. Mimo iż słaby LAG nie rozumie gry tak jak jego bardziej doświadczeni i świadomi koledzy, sam nie jest maniakiem. Jeśli czeka, to w dużej mierze dlatego, że stwierdził, że trzykrotne betowanie na nic się zda w tym rozdaniu. Warto wstępnie założyć, że jego checki są w dużej mierze wiarygodne i oznaczają chęć poddania się lub średnie value.

Maniak

Oglądacz flopów. Największy budowniczy puli. Świecący punkt w celowniku każdego rasowego grindera. Wiarygodność jego zagrań, podobnie jak NIT-a, nie może być rozpatrywana przez pryzmat trzech ulic po flopie. Z miejsca trzeba założyć, że historia Maniaka jest niewiarygodna na każdym etapie i odpowiednio się mu przeciwstawić, czyli odczekać swoje, a później np. wziąć top parę z dobrym kickerm i grać o stacki. W większości przypadków żetony powędrują w Waszym kierunku. Czasami oczywiście będzie odwrotnie, bo i maniak trafi od czasu do czasu silny układ, ale tym się nie należy przejmować ani z tego powodu tiltować.

Podsumowanie

Powyższa, tylko pobieżna, kategoryzacja graczy umożliwiła nam dojście do wniosku, że w zależności od typu gracza i fazy rozdania wiarygodność każdego z nich może się zwiększać lub zmniejszać. Dlatego też bardzo ważne jest to, abyście nie grali na tzw. autopilocie, bo wtedy ominą Was detale, które mogą mieć wpływ na wybór odpowiedniej decyzji. W końcu bet betowi nierówny.

Deal

The post Słowo na temat wiarygodności, czyli jak czytać zagrania rywali appeared first on PokerGround.com.

Powered by WPeMatico