Głównym tematem drugiego odcinka cyklu „Niewłaściwe odpowiedzi” jest rakeback w grach na najniższych limitach. 

Założeniem tego cyklu jest rozwinięcie często skrótowych, czasem całkowicie błędnych informacji, które pojawiają się na tematycznych forach, w ramach odpowiedzi na zadanych pytaniach.

Tematem drugiego odcinka jest rakeback w grach na najniższych stawkach: Ile muszę grać, żeby załapać się na rakeback na NL2?

Standardowe odpowiedzi na forum

Na pytanie zadane przez osobę rozpoczynającą swoją przygodę z pokerem najczęściej padają trzy odpowiedzi:

– Zapomnij o tym.
– Tyle i tyle, żeby załapać się na minimum 5$ – więcej to właściwie niemożliwe.
– Ja grałem 100.000 rozdań miesięcznie i bez problemu miałem i rakeback i całkiem przyzwoite pieniądze.

Osoba, która szuka pomocy u bardziej doświadczonych członków społeczności, może odnieść wrażenie, że właściwie to „na dwoje babka wróżyła”.  A jeśli nie ma konkretów, to może pojawić się zniechęcenie, a w jego następstwie nawet porzucenie gry. Postarajmy się coś na ten temat zaradzić.

Wersja rozszerzona

Oprócz tego, że mamy całe spektrum wypowiedzi, które znacząco różnią się od siebie, musimy zaznaczyć, że warto rozpocząć zgłębianie tematu od korekty samego pytania, które w przypadku gracza z NL2 jest pozbawione większego sensu, zaraz zobaczycie dlaczego, oraz wyjaśnienia tego, czym jest rakeback. Potem zajmiemy się „korektą”, doprecyzowaniem odpowiedzi.

Czym jest rakeback? Rakeback to zwrot części prowizji, którą płacimy, biorąc udział w grach cashowych lub w turniejach na prawdziwe pieniądze. W przypadku graczy regularnych, szczególnie cashowych, mniej turniejowych, chyba, że mowa o turniejach w formacie Sit&Go Jackpot, których można rozgrywać bardzo dużo, rakeback stanowi ważną część przychodów gracza.

Dlaczego odradzamy grę pod rakeback na NL2?

W naszej opinii osoba rozpoczynająca grę z pokerem od najniższego limitu zupełnie nie powinna zawracać sobie głowy rakebackiem, ani trochę! O rakebacku powinniśmy myśleć na limicie, który chcemy „grindować” (w uproszczeniu to limit, na którym spodziewamy się pozostać przez dłuższy czas). Mocno wątpimy, chociaż niczego nie można wykluczyć, że granie na limicie NL2 może być czyjąś pokerową ambicją. Stara pokerowa prawda mówi, że najniższe limity powinniśmy jak najszybciej przejść i uciekać z nich wyżej, a nie angażować się w masę rozdań, czyli w wyrabianie „volume”, a jeszcze inaczej rzecz ujmując, właśnie w ten regularny „grind”.

Abc pokera

Tutaj dochodzimy do odpowiedzi, z którą zetknęliśmy się na grupie „Poker od podstaw”. Na temat rakebacku wypowiadał się gracz, który twierdzi, że rozgrywał 100.000 rozdań na NL2 miesięcznie i nawet na tym limicie rakeback stanowił dla jego pokerowego budżetu znaczący zastrzyk finansowy. Nie twierdzimy, że tak nie było, ale trzeba zadać sobie pytanie – po co to robić? Czy nie lepiej grać wyżej, z mniejszym win ratem (liczbą wygrywanych big blindów na 100 rozdań), z wyższym rakebackiem, z mniejszym volume (liczbą rozdań rozegranych w danym okresie) i z wyższą godzinówką? Każdy musi odpowiedzieć sobie na to pytanie we własnym zakresie. Jesteśmy jednak dalecy od polecania grindu na NL2 i graniu „pod rakeback” i „pod wysoki win rate” na limicie, który powinien służyć tylko do zapoznania się ze sposobem, w jaki przebiega rozgrywka.

Jaka jest zatem właściwa odpowiedź na to pytanie? 

Każda z trzech odpowiedzi nie jest niepoprawna, chociaż zdecydowanie skłaniamy się do tej pierwszej, czyli mówiąc kolokwialnie „Zapomnij o rakebacku na NL2”. Szkoda życia na rozgrywanie dużej liczby rozdań na limicie, który trzeba, dosłownie, odbębnić i nigdy do niego nie wracać.

Weźcie również pod uwagę również to, że sam grind na jakichkolwiek stawkach związany jest z graniem na wielu stołach jednocześnie. Nie jest to zalecane przez nas podejście dla graczy początkujących. Jeśli dopiero zaczynacie, skupcie się na grze na jednym lub maksymalnie na dwóch stołach, i to najlepiej regularnych. Przyjmując takie podejście do swojego rozwoju, również odpowiedź druga, czyli „Załapanie się na pierwszy próg rakebacku na PartyPoker w każdym tygodniu” wydaje się także poprawna. Ciężko na etapie „próbowania” gry w pokera myśleć o jakiś większych „osiągnięciach” w tym obszarze.

Rakeback PartyPoker

Wyjaśniliśmy już to, czego nie warto robić. Teraz powiemy, co warto.

Warto zamienić czas poświęcony na grind na NL2 na czas spędzony na rozwój pokerowych umiejętności. Niech to stanie się dla Was największym priorytetem. Najlepsi gracze, w początkowych etapach swojej kariery, większość czasu poświęconego na pokera spędzali na nauce, a nie na grindzie. Dopiero wraz z nabywanym doświadczeniem te proporcje odwracają się. Na stawkach, które naprawdę już warto grindować, możemy zacząć myśleć o zwiększaniu volume, rakebacku i godzinówki.

Już teraz zarejestrujcie swoje konto na PartyPoker, gdzie otrzymacie najlepszy rakeback na rynku. Jeśli zrobicie to z tego linku, otrzymacie unikalne przywileje:

Reload bonus

The post Niewłaściwie odpowiedzi (2): Ile muszę grać, żeby załapać się na rakeback na NL2? appeared first on PokerGround.com.

Powered by WPeMatico