Amerykański pokerzysta podsumowuje swoje tegoroczne wygrane i tłumaczy, że efekty dała nareszcie jego ciężka praca nad własną grą.

O sukcesach Justina Bonomo powiedziano już chyba wszystko. Jego niesamowite umiejętności i szczęście w kluczowych momentach okazały się wybuchową mieszanką. Efektem jest prawie 25 milionów dolarów wygranych w turniejach od początku tego roku i prawie 43 miliony wygrane w całej karierze.

Ciężka praca

Justin opowiedział o tym w wywiadzie dla platformy PokerGO. Bonomo zaczął od nawiązania do swoich sukcesów z tego roku: „Co się zmieniło? W rzeczywistości nie za dużo. Gdy gracz zalicza dobrą passę, to ma tendencję do przypisywania tego takim czynnikom jak medytacja, zdrowe odżywanie się i tym podobne. Prawda jest jednak taka, że ja ciężko pracowałem nad swoją grą przez ostatnie dwa, trzy lata i dopiero teraz, nareszcie, przyszły wyniki”.

A post shared by Justin Bonomo (@zeejustin) on

Co ma na myśli, gdy mówi o wykonanej ciężkiej pracy? „Ciężka praca oznacza porównywanie się z grupą przyjaciół, którzy są wysokiej klasy zawodowcami. Dużo rozmawiamy o graczach z high rollerów, staramy się budować strategie, aby ich pokonać. Uczymy się także za pomocą oprogramowania, które mówi nam o grze przed flopem (push-fold) oraz o wielu teoretycznych konceptach. Używamy wszystkich dostępnych programów, aby poprawić swoją grę” – precyzuje.

Bonomo tłumaczy, że dla niego to oczywiste, że używa wszystkiego, co pozwala poprawić grę: „Moje podejście do pokera zawsze było takie, żeby używać każdego dostępnego narzędzia. Spędziłem wiele godzin na początku kariery na forach, gdzie rozmawiałem z każdym graczem, który chciał ze mną się porównywać. Gdy pojawiły się filmy szkoleniowe, oglądałem je wszystkie”.

Ostrożnie z marzeniami

Amerykanin cieszy się z odnoszonych sukcesów, ale pamięta też o trudnych momentach swojej kariery. Jak mówi, wyciągnął z nich ważne wnioski. „Downswing jest trudny dla każdego. Właściwą rzeczą do zrobienia jest oddzielenie się pod względem mentalnym od tego, czego nie możesz kontrolować. Nie myśl o pechowym rozdaniu, które miało miejsce dziesięć minut temu. Pomyśl o tym, co powinieneś zrobić, aby wyjść z downswingu. Pomyśl o zarządzaniu kapitałem na grę, strategii, którą należy poprawić. Skup się na tym, co możesz kontrolować” – wyjaśnia swoje podejście. Jest ono bardzo zbliżone do tego, co przedstawił Matt Berkey, a o czym pisaliśmy tutaj.

Justin wskazuje, że takie podejście, o którym prze chwilą powiedział oddziela najlepszych pokerzystów od pozostałych. Jak dodaje, poker to niezwykle złożona gra. Dlatego, gdy słyszycie gracza, który mówi „Dzisiaj zagrałem bez popełniania błędów”, to zdaniem Bonomo ktoś taki mija się z prawdą, ponieważ nigdy nie ma pewności, co do wykonanych zagrań.

Na koniec rozmowy najlepszy pokerzysta tego roku zwrócił się do pokerowych amatorów: „Tym, którzy chcieliby zostać pokerowymi zawodowcami mówię, żeby bardzo dobrze to sobie przemyśleli. 95 procent tych, którzy chcą zostać zawodowcami popełnia błąd, ponieważ to bardzo trudne życie. Musisz sprawować całkowitą kontrolę nad swoimi emocjami, a nie każdy to potrafi”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także: Świetna forma Ivana Leowa – prawie 3,5 mln dolarów wygrane w ostatnie trzy miesiące!

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

baner Powerfest PartyPoker

The post Justin Bonomo – Ciężko pracowałem nad swoją grą i dopiero teraz, nareszcie, przyszły wyniki appeared first on PokerGround.com.

Powered by WPeMatico