„Kolorowanie graczy” to czynność, którą powinien wykonywać każdy uczestnik gier online. Zobaczcie, jak wyciągnąć z tego jak największe korzyści. W drugiej części artykułu przedstawiamy system oznaczania graczy autorstwa Charliego Carrela.

Chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać nieco o oznaczaniu graczy, tzw. „kolorowaniu graczy”.

Każdy szanujący się poker room umożliwia oznaczanie graczy na różne kolory. Dzięki temu możemy poprawić nasze wrażenia wizualne… (żart).

Prawdziwym celem używania zróżnicowanych kolorów jest oznaczanie w ten sposób różnorakich tendencji naszych rywali. Po co się to robi?  Robi się to po to, abyśmy w ułamku sekundy, bez przebijania się przez nasze statystyki z HUD-a, mieli ogólne pojęcie na temat tego, z kim przychodzi nam rozegrać danie rozdanie.

Sprawnie funkcjonujący system „kolorowania graczy” jest sprawą najwyższej wagi. Pozyskane w ten sposób informacje mają duży wpływ na przebieg wydarzeń już od samego początku każdego rozdania. Doświadczeni gracze zmieniają swoje zakresy otwarcia/3-betu/4-betu etc. w sposób dynamiczny, w zależności od tego, z kim mają do czynienia przy stole. Odejście od bazowej strategii często spowodowane jest tym, jaki kolor dominuje przy avatarach naszych przeciwników.

Kolorowanie graczy

Ten typ „notatek” szczególnie istotny jest przy grach typu fastforward, w których miejsce każdego gracza przy stole jest każdorazowo przydzielanie w sposób losowy. Gdy „kolorowy radar” wskazuje na to, że mamy do czynienia z zaciągiem graczy rekreacyjnych, może to skłonić nas do poszerzenia zakresu otwarcia, w krańcowych przypadkach nawet do „any two”. Gdy zaś w oczy rzuca się nam kolor, jakim określamy rywali agresywnych, regularnych, możemy zaniechać otwarć, które w bardziej sprzyjających warunkach były zupełnie standardowe.

W jaki sposób zabrać się do kolorowania graczy?

Warto wypracować sobie własny system. Wybierzcie własne kolory, które w najbardziej bezpośredni sposób trafiają do naszej wyobraźni. Zresztą wybór konkretnego koloru ma tutaj najmniejsze znaczenie. Ważne jest to, aby oznaczenia pozwalały dzielić naszych rywali na poszczególne kategorie w taki sposób, abyśmy mieli z tego największą korzyść. Podobnie rzecz ma się z notatkami tekstowymi, ale to temat na inną historię.

Przede wszystkim zadbajcie o to, aby Wasz system oznaczania był w miarę kompletny i szczegółowy. Jeśli dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z kolorowaniem graczy, oczywiście możecie wykorzystywać zaledwie dwa kolory. Jeden do oznaczenia gracza rekreacyjnego, a drugi do oznaczenia rega. Jesteśmy jednak przekonani, że bardzo szybko dojdziecie do wniosku, że taki system przestaje Wam wystarczać. Reg regowi i vip vipowi nierówny. To zrozumiałe.

Charlie Carrel, którego vlog zainspirował nas do napisania niniejszego artykułu, zwraca uwagę na to, aby na niskich limitach pogłębiać notatki na temat graczy rekreacyjnych, a na najwyższych, co zrozumiałe, o topowych regach.

Naszym „chlebem i masłem” na mikrostawkach jest wykorzystywanie błędów najsłabszych przeciwników. Jednak grono słabych graczy – regularnych również – nie jest jednorodne. Można być słabym na niezliczoną ilość sposobów, co ma kolosalny wpływ na dobór optymalnej strategii przeciwko konkretnemu rywalowi. Warto, abyśmy dostrzegali te różnice i uwzględniali je w systemie kolorowania.

Analogicznie sprawa wygląda na wysokich stawkach. Oczywiste jest to, że w puli graczy na wyższych limitach znajdziecie więcej kompetentnych pokerzystów. To sprawia, że właśnie tej grupie graczy powinniśmy się bardziej dokładnie się przyjrzeć i również uwzględnić to w naszym systemie „kolorowania graczy”.

„Kolorowanie graczy” – sposób Charliego Carrela

Gracze regularni

Anglik rozpoczyna prezentacje swojego systemu „kolorowania graczy” od rozróżnienia kategorii (kolorów), które nadaje graczom regularnym. Są to:

  • cashowy gracz regularny – szczególnie na wyższych limitach grają zupełnie inaczej niż ich koledzy specjalizujący się w turniejach; nie boją się wrzucić żetonów do puli; częściej grają optymalnie z punktu widzenia GTO;
  • turniejowy gracz regularny;
  • dobry reg;
  • średni reg;
  • super reg.

Ostatnie trzy etykiety mogą wydawać się nazbyt ogólne, przez co mało przydatne. To tylko pozory. Zobaczcie, w jaki sposób może zmienić się nasza strategia zagrywania np. overbetu na turnie w starciu z każdym z tych rywali.

Overbet na turnie zagrywałbym tylko dla blefu przeciwko graczom rekreacyjnym. Dla wartości przeciwko słabym, średnim i dobrym regom. A w starciu z najlepszymi graczami muszę to zagranie odpowiednio balansować. Rozmawiałem na ten temat z Gregiem Mersonem, który potwierdził, że robi to dokładnie w ten sam sposób.

Jeśli gracie na mikrostawkach, nie ma większego sensu stosowania takiego podziału. Po prostu wrzućcie wszystkich regów do jednej kategorii, a skupcie się na graczach rekreacyjnych.

Gracze rekreacyjni

Dzięki odpowiedniej kategoryzacji słabych graczy możemy optymalizować strategię przeciwko nim i dzięki temu maksymalizować zyski. Carrel proponuje następujący system oznaczeń:

  • gracz rekreacyjny – pierwsze oznaczenie osoby, która zrobiła coś takiego, co skłania nas do przyjęcia tezy, że nie jest graczem regularnym (granie z niepełnym stackiem, limpowanie itp.); niewiele wiemy jeszcze na temat konkretnych tendencji tego przeciwnika;
  • aggro-ryba – gracz, który lubi agresję zarówno przed flopem, jaki po flopie; gdy jego tendencja dotyczy konkretnego streeta, np. tylko preflop i flop, robicie na ten temat notatkę; odpowiednio poszerzacie Wasze zakresy (np. 3-bet for value) i jednocześnie zawężacie (np. zakresy otwarcia), jeśli spodziewacie się przebicia;
  • calling station – osoba, która nie lubi rozstawać się z kartami; również warto zrobić sobie notatkę, jeśli ta tendencja zarysowuje się np. tylko przed flopem lub na konkretnym streecie; przeciw niej gramy bardzo silne value bety i rzadko blefujemy; szukamy powodów do tego, aby znaleźć się z nimi w rozdaniu;
  • gracz pasywny – z jego strony nie spodziewamy się wielu blefów; warto robić notatki na temat konkretnych tendencji tego gracza – np. limp-call silne układy preflop;

Pamiętajcie o tym, że nadane przez Was etykiety mogą być błędne. Nie ufajcie im bezgranicznie i aktualizujcie je, gdy otrzymacie dowody na to, że pierwotna kategoryzacja była niewłaściwa.

Podsumowanie

„Kolorowanie graczy” to czynność, którą powinna robić każda osoba grająca w pokera online. Stwórzcie własny system oznaczania graczy, który w jednej chwili umożliwi Wam identyfikację Waszych  przeciwników przy stole. Jeśli gracie na mikrostawkach, skupcie całą energię na wychwytywaniu i odpowiedniej kategoryzacji zachowań słabych graczy, na których będziecie zarabiali najwięcej. Miejcie świadomość, że Wasze pierwotne odczucia mogą być błędne, dlatego też na bieżąco aktualizujcie swoje kolorowe i tekstowe notatki.

Monster Series PartyPoker

The post Do czego służy „kolorowanie graczy”? Pokazujemy, jak to robić. appeared first on PokerGround.com.

Powered by WPeMatico