Amerykański pokerzysta podsumował swoją formę podczas tegorocznego WSOP. Dan Smith ówi m.in. o tym, czy przejmuje się brakiem tytułu WSOP na swoim koncie.

Gdyby tworzyć listę uczestników WSOP 2018, którzy zaprezentowali wysokie umiejętności i takie same wyniki, to Dan Smith byłby w czołówce. Co prawda zajął tylko dwa miejsca płatne, ale za to bardzo solidne. W turnieju 50.000$ Poker Players Championship zajął trzecie miejsce i otrzymał 521.000$. Także trzecie miejsce zajął w The Big One for One Drop. Wpisowe wynosiło 1.000.000$, a Smith otrzymał 4.000.000$. Tutaj pisaliśmy więcej nt. jego wyników, które osiągnął latem tego roku.

Tera Smith znalazł czas na rozmowę z dziennikarzem magazynu „CardPlayer”, w której podsumował ostatnie kilka tygodni. Pytany o to, jakie to uczucie grać turniej za milion dolarów na koniec WSOP odpowiada, że podoba mu się taki harmonogram. Dodaje, że w odpowiednim przygotowaniu pomogło mu wzięcie większej ilości dni wolnych w trakcie festiwalu. Ostatnie dziesięć dni na WSOP próbował wejść w odpowiedni tryb, uczył się i przygotowywał do gry. Było to szczególnie ważne w turnieju za 1 milion dolarów.

poker
Dan Smith / ©Danny Maxwell, EPT, PokerStars

Pytany o to, co jest niego oznaką tego, że musi odpocząć i wziąć dzień wolnego odpowiada: „To było pierwsze lato, podczas którego nie doświadczyłem wypalenia. Nigdy nie byłem w takim punkcie. Grałem mniej gier cashowych. A gdy w nich gram, to mój harmonogram zawsze szybko idzie do kosza. Grając sesję do 11:00 nie ma szans, że twój dzień będzie zdrowy. Jeśli idziesz do spać o 11:00, to jesteś zdegenerowanym hazardzistą. Gry cashowe no-limit wyglądały na martwe. Większość publicznie dostępnych gier jest rozgrywana bez ante, a No-Limit Hold’em bez ante, to nudna gra. Nie byłem zainteresowany grami w nich. Trochę zagrałem na stawkach 200/400$ w Ivey’s Room [zlokalizowany jest w kasynie Aria – red.] i tam gra się z ante na poziomie 500$, co stwarza znacznie więcej akcji”.

Coraz lepszy

W dalszej części rozmowy Smith tłumaczył, jak brak wypalenia wpłynął na jego czucie gry i czytanie rywali. „To, że nie odczuwasz zmęczenia prowadzi do lepszej gry, ale są pewne podstawy [gry], co do których czuję, że jestem lepszy, gdy robię to każdego dnia” – tłumaczy. Jak dodaje, regularna rywalizacja pozwala mu dobrze czuć grę, ale stara się także dbać o bardziej zrównoważone życie, z czym miał problemy przez ostatnie lata.

Smith odniósł się także do słów Daniela Negreanu. Kanadyjczyk stwierdził, że Smith to najlepszy pokerzysta, który do tej pory nie zdobył tytułu WSOP. „Obecnie jest być może największym nazwiskiem w pokerze. To prawdziwa ikona tej gry. To bardzo wyjątkowe, że mówi tak miłe rzeczy na mój temat. W grudniu [2017 roku] pokonałem go w turnieju za 100.000$ w kasynie Bellagio. Niektórzy członkowie mojej rodziny reagowali tak, jakby pokonanie Daniela Negreanu w tym turnieju potwierdziło moją karierę.

Dan Smith - WPT
Dan Smih / ©WPT.com

Wolałbym mieć bransoletkę WSOP niż jej nie mieć, ale z drugiej strony, to nie jest mój najważniejszy priorytet. Nie dbam wystarczająco o to, żeby zagrać dodatkowe turnieje na 50, 100 osób, z nadzieją, że to wygram. Ja będę brać udział w takich grach, w których jest zabawa. Zawsze zagram w 10.000$ No-Limit Single Draw. Grałem ten turniej za 50.000$ [Poker Players Championship], był w formacie 8-Game, chociaż z pewnością nie byłem faworytem, ale są to stoły 6-handed i grasz wszystkie odmiany. Wygranie bransoletki nie jest dla mnie wystarczającym priorytetem, aby zmienić swój harmonogram” – wyjaśnił.

Amerykanin skomentował także obecność shot clocków w The Big One for One Drop: „Myślę, że taki format jest lepszy i dodaje nowy element do gry. Ja uważam to za bardzo wymagające”. I dodaje: „Uważam, że shot clocki dają znacznie przyjemniejsze doświadczenie. Sprawia on, że łatwiej pozostać obecnym w rozdaniu i oglądać każde rozdanie”.

poker
Dan Smith / ©Jamie Thomson, WSOP.com, PokerNews.com

Na koniec Smith powiedział kilka słów nt. kapelusza, który dostał od Doyle’a Brunsona.Ten kapelusz jest niewiarygodnie wyjątkowy. Nosiłem go tylko tego lata podczas jednego turnieju w kasynie Aria i w jednym turnieju na WSOP. To ogromny kapelusz kowbojski, a ja nie chciałem przesadzić (śmiech). Zrobiłem jednak krok wstecz i zdałem sobie sprawę, że Doyle, który jest prawdopodobnie najsłynniejszym pokerzystą w historii, zrobił wszystko, aby dać mi wyjątkowy prezent. To było niezwykle fajne” – powiedział.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Tony Miles – od uzależnienia do drugiego miejsca w Main Evencie WSOP 2018

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!

baner 40% rakeback

The post Dan Smith – Wolałbym mieć bransoletkę WSOP, ale to nie jest mój najważnejszy priorytet appeared first on PokerGround.com.

Powered by WPeMatico